Lekarz programistą – dokąd zmierza ten świat?

Od paru lat obserwuję sytuację medycyny w Polsce i młodych lekarzy, ostatnimi czasy spotkałem się z pytaniami „Czy młody lekarz może dorabiać sobie programując” jako osoba która która ma doświadczenie programując jednocześnie widząc każdego dnia ile młody lekarz (a wcześniej student) musi się uczyć postanowiłem napisać parę zdań na ten temat i co ja na ten temat myślę.

Praca dzieli się na dwa typy: wyrobnictwo i praca kreatywna. Podobnie jak medycyny jak i programowania nie można się nauczyć w dwa wieczory a w obu zawodach najcenniejsze jest doświadczenie które zdobywa się długie lata. Na początku studiów (ok. 10 lat temu) przeczytałem książkę „Wędrujący Świat” Grzegorza Kołodko i jedną z rzeczy jaką zapamiętałem z niej to to, że czasy w jakich ja będę żyć to zupełnie inne realia w jakich żyli nasi rodzice. Chodzi o to jak wygląda praca, czym jest praca i gdzie warto być zawodowo. Wcześniej bycie lekarzem było super, bycie prawnikiem było super. Czasy się zmieniły diametralnie i obecnie zawodowo warto być w punkcie styku:

Synergia dziedzin

mówię o tej części wspólnej. Osobiście nazywam to „synergią dziedzin”. Przez wiele lat moim hobby było handlowanie na giełdzie walutami można to robić manualnie, ale zatrudnienie do tego komputera daje dużo lepsze wyniki. Wspaniałym połączeniem jest również programowanie z medycyną (dedykowane apki dla lekarzy, automatyczna analiza danych itp itd) i teraz do sedna. Moim zdaniem dziedziny powinny się uzupełniać i współpracować (to jest słowo klucz, a my Polacy niestety nie jesteśmy uczeni współpracy a wręcz przeciwnie) dlatego lekarz powinien szukać możliwości współpracy z koderem w celu stworzenia produktu które spełni i ułatwi życie danej grupie ludzi. 

Jako osoba która w branży siedzi blisko 10 lat wiem, że nie ma czegoś takiego jak „programista”, „programować” bo co to właściwie znaczy? Jest tyle technologii, języków, że zanim osoba odnajdzie siebie w tym samemu to minie parę lat, zanim zacznie się uczyć minie sporo czasu a zanim zacznie być dobra w danej działce minie jeszcze parę lat. Tak samo nie ma czegoś takiego jak „lekarz”, jest wiele specjalizacji i sami drodzy lekarze przestudiowaliście już tyle czasu i nadal nie wiecie kim chcecie zostać. Z programowaniem jest tak samo a bym rzekł nawet, że bardziej skomplikowanie bo technologia która rok temu była na topie dzisiaj jest już przeżytkiem – to są realia w świecie JS/Frontend. 

Bycie lekarzem to wielka odpowiedzialność i zawód który wymaga ogromnej wiedzy i kręgosłupa moralnego i pewności tego co się robi. Dlatego ja osobiście nie radzę młodym lekarzom nauki strice kodowania bo to jest ogrom pracy (chyba, że znacie kogoś kto ma projekt i jest Wam w stanie powiedzieć czego się nauczyć i szybko wrzuci Was w projekt to tak można – ale ilość warunków żebyście mieli na coś takiego jest duża i ciężko w realnym świecie spełnić je wszystkie) to do czego zachęcam to:

  1. samorozwój merytoryczny w dziedzinie w której chcemy być specjalistami
  2. prowadzenie badań, doktorat i ewentualna nauka programowania ale wiedząc CO chce się OSIĄGNĄĆ poprzez programowanie czyli: przetwarzanie dużej ilości badań, statystyka, R – język do statystyki
  3. nauka medycyny: cutting edge technologies, bycie na bieżąco z trendami na świecie
  4. zagraniczne staże – im więcej tym lepiej, uczenie się od swoich szefów zachowań, gestów, podejścia do człowieka
  5. szukanie pomysłu na produkt i jeśli się coś znajdzie to uderzajcie chociażby do osoby takiej jak ja lub innych funduszy Venture Capital z pomysłem – tam spotkacie ludzi którzy Was poprowadzą
  6. szukanie i nauka od ludzi którzy osiągnęli coś w życiu i są chętni do przekazania swojego doświadczenia dla których zapłatą jest jedna rzecz – patrzenie jak WY rośniecie
  7. ucinanie toksycznych znajomości
  8. nauka efektywnego odpoczynku i odpuszczania niektórych tematów (zrozumienie, że jesteśmy tylko ludźmi) Letting GO – http://www.buddhanet.net/4noble14.htm

Jeśli podejmujecie jakąś pracę zawsze dążcie do tego aby na pytanie: Co robisz dzisiaj, by stać się mistrzem? Móc sobie bez problemu odpowiedzieć nauczyłem się tego i tego w swojej dziedzinie. Bo chyba zgodzimy się, że zrobienie 100 bułek w McDonald nie przybliża Was do bycia specjalistami w medycynie – za to przybliża ogromny koncern McDoland bo bycia jeszcze większym a cena czasu młodych lekarzy jest bardzo cenna. Z własnego doświadczenia wiem, że czas po studiach jest krytyczny, i Wasza głowa wtedy jest jeszcze chłonna i wykorzystajcie ten czas na rozwój a nie na robienie pracy tylko dla pieniędzy. Zakończę cytatem:

 

„Przeciętni zarabiają wykonując pracę, której nie kochają.”

 

Myślcie o swoim życiu z perspektywy całego życia a nie wycinków. Jeśli nauczycie się czegoś unikalnego przez 5 lat to po tym czasie będziecie mogli odpowiednio się cenić. Współpracujcie razem ze sobą! Jak macie pytania i uwagi zapraszam do dyskusji.

Written by Tomasz Waszczyk

2 komentarze

gravatar
Sandra

Dziękuję za ten wpis, bo ostatnio usłyszałam, że zwariowałam, a ja tylko chcę spełnić marzenie:) Link powinnam podesłać mojej za-2-tygodnie-byłej szefowej, może zrozumiałaby dlaczego złożyłam wypowiedzenie;)
Pozdrawiam,
Sandra

Reply
gravatar
Tomasz Waszczyk

Trzeba mieć plan na życie, a niestety w Polsce osoby które chcą coś więcej niż przez całe życie (nie robiąc nic) narzekać nie mają łatwo, ale trzeba szukać i dobierać sobie odpowiednich znajomych i wtedy jest dobrze. A masz już nową propozycję pracy?

Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *